Zmarginalizujcie się dla mnie
- Angelina324
- *
- Posty: 1
- Rejestracja: czw maja 17, 2007 2:00 am
Zmarginalizujcie się dla mnie
Jestem ciekawa Waszego zdania na temat marginalizacji wśród ludzi, a dokładniej, czy jest ona własnym wyborem, czy też koniecznością..... Mam do napisania esej na ten temat i chciałabym poznać zdania innych. Pozdrawiam
Moim zdaniem (ale to moje zdanie):
Marginalizacja jest czasem osobitym wyborem jednostki (znam takie), same schodzą na drugi plan, gdyż boją się wyrazić swoją opinię, mieć swoje zdanie, i wolą zejść na bok tym, którzy owe zdanie posiadają.
Natomiast nie zaprzeczam, iż czasem to społeczeństwo - może ładniej zabrzmi - grupa społeczna, w ktorej dana jednostka się znajduje, odpycha ją na margines.
<- TAK nie powinno się robić. Myślę, że lepiej pomóc takiemu komuś.
A nasz polski margines społeczny jest spowodowany brakiem pracy, środków do życia itp...
Proszę mnie nie krytykować za tą wypowiedź - ja po prostu piszę to, co myślę
.
Marginalizacja jest czasem osobitym wyborem jednostki (znam takie), same schodzą na drugi plan, gdyż boją się wyrazić swoją opinię, mieć swoje zdanie, i wolą zejść na bok tym, którzy owe zdanie posiadają.
Natomiast nie zaprzeczam, iż czasem to społeczeństwo - może ładniej zabrzmi - grupa społeczna, w ktorej dana jednostka się znajduje, odpycha ją na margines.
<- TAK nie powinno się robić. Myślę, że lepiej pomóc takiemu komuś.
A nasz polski margines społeczny jest spowodowany brakiem pracy, środków do życia itp...
Proszę mnie nie krytykować za tą wypowiedź - ja po prostu piszę to, co myślę
Marginalizacja... Własny wybór, czy konieczność?
Myślę, że tego nie da się w ten sposób uogólnić, bo jej przyczyny są różne. Czesem jest to własny wybór: np. kiedy jednostka chce się wyróżnić od reszty społeczeństwa (chyba teraz panuje na to taka moda?). Stąd też wzięły się takie grupy jak skini, panki itp. Oni chcą być inni i jest to ich własna decyzja.
Ale czasem bywa tak, że jakaś część społeczeństwa po prostu zostaje zepchnięta na drugi plan. Czasem w skutek zmniejszenia się liczby jej członków.
Myślę, że tego nie da się w ten sposób uogólnić, bo jej przyczyny są różne. Czesem jest to własny wybór: np. kiedy jednostka chce się wyróżnić od reszty społeczeństwa (chyba teraz panuje na to taka moda?). Stąd też wzięły się takie grupy jak skini, panki itp. Oni chcą być inni i jest to ich własna decyzja.
Ale czasem bywa tak, że jakaś część społeczeństwa po prostu zostaje zepchnięta na drugi plan. Czasem w skutek zmniejszenia się liczby jej członków.
Nie wydaje Wam się, że może to być "podwójny" powód? Są przecież osoby, które swoją osobą irytują, przerażają, odpychają itp. ze względu na zachowanie i powiedzmy niekiedy wygląd. Jest to poniekąd ich "zasługą". Z drugiej strony to inne jednostki, grupa, wydają oceną i dystansują się wobec tych ludzi.
Temat umilkł... Ale po lekturze "Serc Atlantydów" Kinga przyszło mi do głowy jeszcze jedno wytłumaczenie - można po prostu mieć dość ludzi, całego świata, można poczuć nienawiść... To chyba zjawisko homofobii.
Można się bać ludzi i celowo ich unikać nie ze względu na jakąś ideologię, tylko po prostu kaprys/ potrzebę/ konieczność.
Można się bać ludzi i celowo ich unikać nie ze względu na jakąś ideologię, tylko po prostu kaprys/ potrzebę/ konieczność.
Hehehe nie zawsze jest możliwość pisania ściąg pomijając fakt, że jest to bezsprzecznie nieetyczne 
Praca fizyczna może być odpoczynkiem dla umysłu, natomiast praca intelektualna daje czas na regenerację fizycznemu aspektowi naszej osoby...
Odpoczynek, to nie to samo, co lenistwo, chyba się ze mną zgodzisz?
Praca fizyczna może być odpoczynkiem dla umysłu, natomiast praca intelektualna daje czas na regenerację fizycznemu aspektowi naszej osoby...
Odpoczynek, to nie to samo, co lenistwo, chyba się ze mną zgodzisz?