Witek, ja zakładam że w morde równie szybko w miejskiej dyskotece oberwiesz jak i na wiejskiej zabawie, zależy tylko za co łatwiej oberwać w mieście a za co na wsi, powody mogą być różne.
Kiedys zaliczyłem jedną taką zabawę na wsi i niesamowite wrazenie na mnie zrobiła podłoga pod sceną zlana krwią, tak, że aż buty sie kleiły do desek, ale z drugiej strony wtedy na taj zabawie nie oberwałem, natomiast w mieście (mniej więcej w tym samym okresie) dwa razy na dyskotece oberwałem za nic, i dwa razy miałem nos złamany a dodam że niezwykle żadko na dyskoteki chadzałem.
Jak napisałem zakładam ze równie łatwo można oberwać, nie mniej na wsi tłuką lepiej, bo ci ze wsi trochę utrudniony dostep do kultury maja, czyli mniejszy stopień oddziaływania superego na id, jak to Freud mawiał

, a więc i hamulec marny.
Dobrze, ze w temacie zawiera sie przynajmniej słowo stereotyp, bo rozmowa zeszła, że głowa boli