Bardzo prosze o pomoc...
Moderator: FrancisBegbie
Bardzo prosze o pomoc...
witam....mam prośbe....(dużą)
poszukuje jakiegos dobrego tematu na prace lic. zastanawiam sie nad tematem:wplyw mediow na rozwoj i zachowania mlodego czlowieka. ale nie wiem czy ten temat nie jest taki juz oklepany....prosze wypowiedzcie sie co o nim myslicie....a moze jakies propozycje..?bede naprawde bardzo wdzieczna...pozdrawiam wszystkich
dziekuje:* postanowilam pisać o wplywie telewizji na rozwoj dzieci i mlodzieży na przykladzie mojego miasta...tylko nasówa mi sie pytanie odnosnie ankiety bo wlasnie jej chce uzyc..doradzcie cos..
1. zrbic ankiete wsrod dzieci np. szkoly podstawowej i gimnazjalistow i wyciagnac wlasne wnioski jaki wplyw ma telewizja na ich rozwoj
2. czy moze zrobic ankiete wsrod ludzi doroslych , zbadac jakie oni maja zdanie na temat wplywu telewizji na mlodziez i dzieci
z gory bardzo dziekuje za rady
1. zrbic ankiete wsrod dzieci np. szkoly podstawowej i gimnazjalistow i wyciagnac wlasne wnioski jaki wplyw ma telewizja na ich rozwoj
2. czy moze zrobic ankiete wsrod ludzi doroslych , zbadac jakie oni maja zdanie na temat wplywu telewizji na mlodziez i dzieci
z gory bardzo dziekuje za rady
Dołączę się jako stojąca na podobnym rozdrożu.
Kiedy przyszło do szczerych wyznań przed promotorem (moim jest ksiądz) o zainteresowaniach, to moje okazały się tak nieokiełznane, że nie było mowy o pisaniu czegoś w oparciu o nie. Dojście w nich do wyniku było z góry nierealne, a przynajmniej nieprzewidywalne (np. czy milczenie jest aspołeczne, w tym te podejmowane przez różne zakony..). W każdym razie, ponieważ byliśmy już po napisaniu różnych wprawek w postaci streszczeń artykułów prasowych, musiałam spocząć na pisaniu o wizerunku kobiety...
Nie mam pojęcia, gdzie (w czym) ten wizerunek jeszcze nie był śledzony, Jak to pisać, żeby siebie tym nie zanudzić i osób, które będą to czytać? Aktualny mój pomysł - żeby zbadać wizerunek kobiety w piosenkach Closterkeller, bo przy okazji mogłabym napisać o samej piosence jako narzędziu informacyjnym niezależnym od rozwoju technologicznego, jako medium doskonałym prostym, niezauważanym i ponadczasowym, a to już jest bliskie moim zainteresowaniom.
Czy planując badać wpływ telewizji (najcięższą z istniejących metod) masz wizję po czym chcesz go rozpoznawać? Albo czy np. zupełny brak wpływu telewizji rozpoznawałabyś po tym, że ktoś jej nie ogląda, a tylko obcuje z oglądającymi? Tym samym, całą resztę osądziłabyś po czasie siedzenia przed telewizorem, nawet jeżeli żadnych wzorców nie przejmują z TV?
Kiedy przyszło do szczerych wyznań przed promotorem (moim jest ksiądz) o zainteresowaniach, to moje okazały się tak nieokiełznane, że nie było mowy o pisaniu czegoś w oparciu o nie. Dojście w nich do wyniku było z góry nierealne, a przynajmniej nieprzewidywalne (np. czy milczenie jest aspołeczne, w tym te podejmowane przez różne zakony..). W każdym razie, ponieważ byliśmy już po napisaniu różnych wprawek w postaci streszczeń artykułów prasowych, musiałam spocząć na pisaniu o wizerunku kobiety...
Nie mam pojęcia, gdzie (w czym) ten wizerunek jeszcze nie był śledzony, Jak to pisać, żeby siebie tym nie zanudzić i osób, które będą to czytać? Aktualny mój pomysł - żeby zbadać wizerunek kobiety w piosenkach Closterkeller, bo przy okazji mogłabym napisać o samej piosence jako narzędziu informacyjnym niezależnym od rozwoju technologicznego, jako medium doskonałym prostym, niezauważanym i ponadczasowym, a to już jest bliskie moim zainteresowaniom.
Czy planując badać wpływ telewizji (najcięższą z istniejących metod) masz wizję po czym chcesz go rozpoznawać? Albo czy np. zupełny brak wpływu telewizji rozpoznawałabyś po tym, że ktoś jej nie ogląda, a tylko obcuje z oglądającymi? Tym samym, całą resztę osądziłabyś po czasie siedzenia przed telewizorem, nawet jeżeli żadnych wzorców nie przejmują z TV?
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
witam..masz bardzo ciekawy temat. ja prawde mowiac ciagle poszukuje, ale jakos nic mi nie przychodzi do glowy...:(chce miec temat ktory mnie interesuje ale nie chce tez znalesc sie w sytuacji o której mówilas(tzn.ze dojscie do wyniku jest nierealne). wlasnie dlatego prosze o pomoc z ta ankieta ....no bo np. jesli robila bym ja z dziecmi i mlodzieza to znajdowaly by sie w niej pytania typu:jakie uczucia wywoluje u Ciebie przemoc na szklanym ekranie?itp. i wtedy wyciagnelabym wlasne wnioski jaki telewizja ma wplyw na respondentow....natomiast jesli ankieta dotyczyla by doroslych to badana byla by ich subiektywna opinia na temat wplywu telewizji na dzieci i mlodziez....juz sama nie wiem ....jak wam sie wydaje? ktora wersja lepsza?
ps. odnosnie tematu o kobietach...sama mialam podobny pomysl..tylko moj dotyczyl kobiet pracujacych...a dokladnie konfliktu miedzy kariera zawodowa a rola matki... a moze jednak ten temat jest ciekawszy od tej telewizji? help?!
ps. odnosnie tematu o kobietach...sama mialam podobny pomysl..tylko moj dotyczyl kobiet pracujacych...a dokladnie konfliktu miedzy kariera zawodowa a rola matki... a moze jednak ten temat jest ciekawszy od tej telewizji? help?!
Apropos ankiet w środowisku szkolnym.
Raz w życiu byłam uczestnikiem ankiety jako rodzic na zebraniu i było to dosyć proste. Dyrektorka wprowadziła na spotkanie osobę, osoba się przedstawiła razem z badaniem i mogliśmy się mu poddać lub nie.
Ale kiedy innym razem ktoś tam próbował nam przebadać dzieci na temat kultury fizycznej, to nie wiem, czy na koniec ze dwie osoby zostały. A to dzieci gubiły kartki w sprawie pozwolenia, a to nie chciały takiego dziwa i dodatkowego odpytywania, a nawet jak już dostały zgodę, to nie doniosły, bo nie jasne im było komu itd. Z rodzicami wówczas nie było lepiej. W świecie odbierania władzy rodzicielskiej, to co ma do napisania dziecko jest przerażającym dokumentem, który nie wiadomo kto, jak i dlaczego zinterpretuje.
Co do odpowiedzi, to nie ma niesubiektywnych tak w przypadku dorosłych jak i dzieci. Zamiast ankiety na taki temat, szukając stu osób, zrób wywiad pogłębiony na dyktafonie z dziesięcioma (rodzicami). Ale nim ułożysz jego scenariusz (nie dokładny plan) dobrze obmyśl czego szukasz, bo bez tego nie zadasz właściwych pytań we właściwym momencie.
Raz w życiu byłam uczestnikiem ankiety jako rodzic na zebraniu i było to dosyć proste. Dyrektorka wprowadziła na spotkanie osobę, osoba się przedstawiła razem z badaniem i mogliśmy się mu poddać lub nie.
Ale kiedy innym razem ktoś tam próbował nam przebadać dzieci na temat kultury fizycznej, to nie wiem, czy na koniec ze dwie osoby zostały. A to dzieci gubiły kartki w sprawie pozwolenia, a to nie chciały takiego dziwa i dodatkowego odpytywania, a nawet jak już dostały zgodę, to nie doniosły, bo nie jasne im było komu itd. Z rodzicami wówczas nie było lepiej. W świecie odbierania władzy rodzicielskiej, to co ma do napisania dziecko jest przerażającym dokumentem, który nie wiadomo kto, jak i dlaczego zinterpretuje.
Co do odpowiedzi, to nie ma niesubiektywnych tak w przypadku dorosłych jak i dzieci. Zamiast ankiety na taki temat, szukając stu osób, zrób wywiad pogłębiony na dyktafonie z dziesięcioma (rodzicami). Ale nim ułożysz jego scenariusz (nie dokładny plan) dobrze obmyśl czego szukasz, bo bez tego nie zadasz właściwych pytań we właściwym momencie.
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
Chyba rzeczywiście oklepane to do bólu... Na moim maleńkim 18 osobowym roku aż trzy osoby piszą coś bardzo podobnego, bo oddziaływanie mediów w procesie wychowawczym na dziecko, wartości hedonistyczne u młodzieży pod wpływem mediów i znaczenie reklamy dla młodzieży...
Co jest z waszymi promotorami? Powinniście trąbić o tym na cały dziekanat ilekroć promotor nie jest w stanie podawać bibliografii. Poza tym nie wyobrażam sobie tak małej biblioteki (czy szkolnej, czy miejskiej) w której nie dałoby się znaleźć JEDNEJ książki na temat. A jedna książka wystarcza, by metodą łańcuszka przez przypisy, czy bibliografie, które w niej są ułożyć sobie cały zestaw.
Pieścicie się, prawda? Bo jak nawet nie ma w bibliotekach niczego, to wystarczy dorwać artykuł naukowy w necie, żeby do bibliografii dojść. Zapraszam do witrynki np. eduskrypt. (konkurencyjnej, niestety
).
Co jest z waszymi promotorami? Powinniście trąbić o tym na cały dziekanat ilekroć promotor nie jest w stanie podawać bibliografii. Poza tym nie wyobrażam sobie tak małej biblioteki (czy szkolnej, czy miejskiej) w której nie dałoby się znaleźć JEDNEJ książki na temat. A jedna książka wystarcza, by metodą łańcuszka przez przypisy, czy bibliografie, które w niej są ułożyć sobie cały zestaw.
Pieścicie się, prawda? Bo jak nawet nie ma w bibliotekach niczego, to wystarczy dorwać artykuł naukowy w necie, żeby do bibliografii dojść. Zapraszam do witrynki np. eduskrypt. (konkurencyjnej, niestety
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
-
FrancisBegbie
- *****
- Posty: 596
- Rejestracja: sob cze 23, 2007 2:00 am
Ja powiem jedno - telewizja jest strasznie oklepana.
Słuchałem rozmowy nt właśnie wpływu mediów na dzieci - od do[...] i promotor proponował wpływ gier sieciowych - jest tam nie tyle sama gra z komputerem, ale gra z innym człowiekiem, często są to gry oparte na przemocy i jest to poniekąd ciekawsze ze względu oklepania tematyki a niżeli telewizja - ale to tylko tyle do tematu
Słuchałem rozmowy nt właśnie wpływu mediów na dzieci - od do[...] i promotor proponował wpływ gier sieciowych - jest tam nie tyle sama gra z komputerem, ale gra z innym człowiekiem, często są to gry oparte na przemocy i jest to poniekąd ciekawsze ze względu oklepania tematyki a niżeli telewizja - ale to tylko tyle do tematu