Wolność w związkach
Skoro tak (ja mogę i ty możesz kiedy chcesz i z kim chcesz) to co to za związek, to tak jakby się zwiazali (zamieszkali wspólnie) gej i lesbijka (pro forma) Gdzie tu więź.
Taki związek to też świetny sposób na roznoszenie wszelkich chorób wenerycznych (taka idea mnie naszła)
Muszę sobie to głębiej przemyśleć.
Taki związek to też świetny sposób na roznoszenie wszelkich chorób wenerycznych (taka idea mnie naszła)
Muszę sobie to głębiej przemyśleć.
-
Socjopatka
- ****
- Posty: 160
- Rejestracja: ndz wrz 16, 2007 2:00 am
Ale przecież związek nie polega tylko na seksie, czyż nie? Więź może dotyczyć wszystkiego poza właśnie poligamią w łóżku. A poza tym ludzie się godzą na taki układ bo im (mniemam) z tym dobrze, a z tym się nie polemizujeSkoro tak (ja mogę i ty możesz kiedy chcesz i z kim chcesz) to co to za związek, to tak jakby się zwiazali (zamieszkali wspólnie) gej i lesbijka (pro forma) Gdzie tu więź.
Nikt nie mówił przecież o wielu patrnerach! Powiedzmy jedna osoba na boku u każdego z partnerów, tylko dla odczucia satysfakcji seksualnej.
Choc pojawia się tu inny "problem"- oksytocyna. Czy hormon ten (wytwarzany podczas orgazmu, wywołujący uczucie przywiązania partnerów) nie przeżuci uczucia z kochanej wcześniej osoby na partnera seksualnego?
Choc pojawia się tu inny "problem"- oksytocyna. Czy hormon ten (wytwarzany podczas orgazmu, wywołujący uczucie przywiązania partnerów) nie przeżuci uczucia z kochanej wcześniej osoby na partnera seksualnego?
-
Socjopatka
- ****
- Posty: 160
- Rejestracja: ndz wrz 16, 2007 2:00 am
-
Socjopatka
- ****
- Posty: 160
- Rejestracja: ndz wrz 16, 2007 2:00 am
Jeszcze chwila i uwierzę, że niektórzy przezywając orgazm natychmiast się do kogos przywiązują...
Nie jest. Gdyby był, to wszyscy którzy sypiają ze sobą bez zobowiązań natychmiast by sie ze sobą wiązali. W jakim świecie żyjemy? 8OJeśli nie jest "czynnikiem wywołującym(wzmacniającym) przywiązanie...to...
-
Socjopatka
- ****
- Posty: 160
- Rejestracja: ndz wrz 16, 2007 2:00 am
A czemu nie dopuszczać hormównów do głosu? Dopuszczać, a jakże! Tylko jeśli twierdzisz Nadjo, że orgazm przywiązuje uczuciowo do partnera za przyczyną oksytocyny to pokaż mi, że
Heh;-)facet korzysta z usług prostytutki ma orgazm to nazajutrz wraca i przywozi jej kwiaty
A co ma picie mleka do orgazmu? Albo mówimy o wpływie hormonu na przywiązanie po orgazmie (jak napisałaś Nadjo) albo debatujemy o działaniu hormonu na człowieka w ogóle (temu chyba nikt nie zaprzecza).Czyli, że po porodzie maluch nie pije mleka matki? To także działanie oksytocyny.
Nie wiem czy 'zepsutym'... napewno potwornie ograniczonym!Zepsutym?
Co do mleka, to chciałam wykazać, iż oksytocyna jednak powoduje przywiązanie: dzięki niej dzieciak ma mleko i jednoczesnie przywiązuje się do dawczyni tegoż pokarmu.
I kto tu mówi, że po jednym orgaźmie mamy czuć przywiązanie? (nie przeczę tym samym, że tak nie jest)
PS. Czy Każdy facet czujący przywiązanie do kobiety daje jej kwiaty? Byłoby miło.
A z maluchem nie pijącym mleka to nie bardzo rozumiem...jak oksytocyna ma być jak nie jest wytworzona?!?
I kto tu mówi, że po jednym orgaźmie mamy czuć przywiązanie? (nie przeczę tym samym, że tak nie jest)
PS. Czy Każdy facet czujący przywiązanie do kobiety daje jej kwiaty? Byłoby miło.
A z maluchem nie pijącym mleka to nie bardzo rozumiem...jak oksytocyna ma być jak nie jest wytworzona?!?
-
Socjopatka
- ****
- Posty: 160
- Rejestracja: ndz wrz 16, 2007 2:00 am