Wolność w związkach

Filozofia społeczna, psychologia społeczna, etyka, antropologia kulturowa
socjopat
*****
Posty: 627
Rejestracja: pn lut 26, 2007 1:00 am

Post autor: socjopat »

Skoro tak (ja mogę i ty możesz kiedy chcesz i z kim chcesz) to co to za związek, to tak jakby się zwiazali (zamieszkali wspólnie) gej i lesbijka (pro forma) Gdzie tu więź.

Taki związek to też świetny sposób na roznoszenie wszelkich chorób wenerycznych (taka idea mnie naszła)

Muszę sobie to głębiej przemyśleć.
Socjopatka
****
Posty: 160
Rejestracja: ndz wrz 16, 2007 2:00 am

Post autor: Socjopatka »

Skoro tak (ja mogę i ty możesz kiedy chcesz i z kim chcesz) to co to za związek, to tak jakby się zwiazali (zamieszkali wspólnie) gej i lesbijka (pro forma) Gdzie tu więź.
Ale przecież związek nie polega tylko na seksie, czyż nie? Więź może dotyczyć wszystkiego poza właśnie poligamią w łóżku. A poza tym ludzie się godzą na taki układ bo im (mniemam) z tym dobrze, a z tym się nie polemizuje :wink:
Awatar użytkownika
Nadja
**
Posty: 18
Rejestracja: śr mar 19, 2008 1:00 am

Post autor: Nadja »

Nikt nie mówił przecież o wielu patrnerach! Powiedzmy jedna osoba na boku u każdego z partnerów, tylko dla odczucia satysfakcji seksualnej.


Choc pojawia się tu inny "problem"- oksytocyna. Czy hormon ten (wytwarzany podczas orgazmu, wywołujący uczucie przywiązania partnerów) nie przeżuci uczucia z kochanej wcześniej osoby na partnera seksualnego?
Socjopatka
****
Posty: 160
Rejestracja: ndz wrz 16, 2007 2:00 am

Post autor: Socjopatka »

wywołujący uczucie przywiązania partnerów
Jakaś ściema... Nie róbmy z orgazmu czynnika wywołującego przywiązanie, bez przesady 8O
czarny55
**
Posty: 10
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 1:00 am
Lokalizacja: Globalna wioska, zachodnia Polska

Post autor: czarny55 »

Jakaś ściema... Nie róbmy z orgazmu czynnika wywołującego przywiązanie, bez przesady
Jeszcze chwila i uwierzę, że słowo "orgazm" i działanie oksytocyny na organizm ludzki niektórzy znają tylko z książek 8O
Jeśli nie jest "czynnikiem wywołującym(wzmacniającym) przywiązanie...to...
Socjopatka
****
Posty: 160
Rejestracja: ndz wrz 16, 2007 2:00 am

Post autor: Socjopatka »

Jeszcze chwila i uwierzę, że niektórzy przezywając orgazm natychmiast się do kogos przywiązują...
Jeśli nie jest "czynnikiem wywołującym(wzmacniającym) przywiązanie...to...
Nie jest. Gdyby był, to wszyscy którzy sypiają ze sobą bez zobowiązań natychmiast by sie ze sobą wiązali. W jakim świecie żyjemy? 8O
czarny55
**
Posty: 10
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 1:00 am
Lokalizacja: Globalna wioska, zachodnia Polska

Post autor: czarny55 »

Zepsutym? :roll:
Pewnie na jaki zasługujemy, jaki kreujemy swą postawą...w naszym świecie...
yoanna
**
Posty: 17
Rejestracja: pn gru 17, 2007 1:00 am
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: yoanna »

żyjemy w takim świecie jaki sobie stworzymy.Każdy kieruje się (przynajmniej po części) swoimi zasadami moralnymi.Oczywiście przyznaję rację Minhoi...bez przesady,czy jeśli facet korzysta z usług prostytutki ma orgazm to nazajutrz wraca i przywozi jej kwiaty?
Awatar użytkownika
Nadja
**
Posty: 18
Rejestracja: śr mar 19, 2008 1:00 am

Post autor: Nadja »

No proszę, proszę... Ale chyba nie ma sensu zaprzeczać biologii i tak ważnej oksytocynie?!

Czyli, że po porodzie maluch nie pije mleka matki? To także działanie oksytocyny.

Bo tutaj niedopuszczanie oksytocyny do głosu byłoby chyba lekką przesadą.
Socjopatka
****
Posty: 160
Rejestracja: ndz wrz 16, 2007 2:00 am

Post autor: Socjopatka »

A czemu nie dopuszczać hormównów do głosu? Dopuszczać, a jakże! Tylko jeśli twierdzisz Nadjo, że orgazm przywiązuje uczuciowo do partnera za przyczyną oksytocyny to pokaż mi, że
facet korzysta z usług prostytutki ma orgazm to nazajutrz wraca i przywozi jej kwiaty
Heh;-)
Czyli, że po porodzie maluch nie pije mleka matki? To także działanie oksytocyny.
A co ma picie mleka do orgazmu? Albo mówimy o wpływie hormonu na przywiązanie po orgazmie (jak napisałaś Nadjo) albo debatujemy o działaniu hormonu na człowieka w ogóle (temu chyba nikt nie zaprzecza).
Zepsutym?
Nie wiem czy 'zepsutym'... napewno potwornie ograniczonym!
Awatar użytkownika
Nadja
**
Posty: 18
Rejestracja: śr mar 19, 2008 1:00 am

Post autor: Nadja »

Co do mleka, to chciałam wykazać, iż oksytocyna jednak powoduje przywiązanie: dzięki niej dzieciak ma mleko i jednoczesnie przywiązuje się do dawczyni tegoż pokarmu.

I kto tu mówi, że po jednym orgaźmie mamy czuć przywiązanie? (nie przeczę tym samym, że tak nie jest)

PS. Czy Każdy facet czujący przywiązanie do kobiety daje jej kwiaty? Byłoby miło.

A z maluchem nie pijącym mleka to nie bardzo rozumiem...jak oksytocyna ma być jak nie jest wytworzona?!?
yoanna
**
Posty: 17
Rejestracja: pn gru 17, 2007 1:00 am
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: yoanna »

Nie chodziło mi o każdego faceta.Chodziło mi o pokazanie absurdalnego wg. mnie poglądu, że po przeżyciu orgazmu wszyscy żyją długo i szczęśliwie.
Awatar użytkownika
Nadja
**
Posty: 18
Rejestracja: śr mar 19, 2008 1:00 am

Post autor: Nadja »

A moze bardziej prawidłowa będzie hipoteza:

"Im więcej orgazmów przeżywa człowiek, tym dłuższe i szczęśliwsze jego życie"

???
Socjopatka
****
Posty: 160
Rejestracja: ndz wrz 16, 2007 2:00 am

Post autor: Socjopatka »

I kto tu mówi, że po jednym orgaźmie mamy czuć przywiązanie? (nie przeczę tym samym, że tak nie jest)

Hmmm może tak jest jak sie go przeżywa raz w życiu albo raz... na rok :roll:
Awatar użytkownika
Nadja
**
Posty: 18
Rejestracja: śr mar 19, 2008 1:00 am

Post autor: Nadja »

Ale brak orgazmów to już chyba odrębny temat?


Nie każdy przecież ma ten problem.
ODPOWIEDZ