Praca w policji albo w wojsku
Praca w policji albo w wojsku
Witam wszystkich:)
Mam parę pytań. Wiem, że te tematy wiele razy padały, ale mój jest bardziej rozbudowany.
Chciałbym pracować w policji lub w wojsku.
Jestem już po pierwszym roku. Niestety nie mam na uczelni specjalizacji resocjalizacji, więc wybrałem inną. Będę miał praktyki. Zastanawiam się nad posterunkiem policji. Słyszałem, że można też odbyć tam staż 3 miesięczny. Ciekawe, czy to prawda. Chciałbym wszystko pokierować na właściwy tor. Czy po licencjacie mogę iść na szkołę oficerską policji lub wojska? Jak ta kwestia wygląda? Czy przyjmą mnie do pracy po licencjacie w tych placówkach i będę miał sposobność do dalszej edukacji ?
Mam parę pytań. Wiem, że te tematy wiele razy padały, ale mój jest bardziej rozbudowany.
Chciałbym pracować w policji lub w wojsku.
Jestem już po pierwszym roku. Niestety nie mam na uczelni specjalizacji resocjalizacji, więc wybrałem inną. Będę miał praktyki. Zastanawiam się nad posterunkiem policji. Słyszałem, że można też odbyć tam staż 3 miesięczny. Ciekawe, czy to prawda. Chciałbym wszystko pokierować na właściwy tor. Czy po licencjacie mogę iść na szkołę oficerską policji lub wojska? Jak ta kwestia wygląda? Czy przyjmą mnie do pracy po licencjacie w tych placówkach i będę miał sposobność do dalszej edukacji ?
W Googlach jak wpiszesz forum policji to się pojawi link do takiego forum dla policjantów, tam siedzą głównie oni i myślę, że najlepiej do nich kierować to pytanie
. Z tego, co się orientuję, żeby pracować w policji jako funkcjonariusz, nawet jak się szkolisz na oficera, to dwa lata na ulicy pracujesz, tak jak w McDonald's, podobno nawet księgowi hamburgery smażyli 
Jeśli nic się drastycznie nie zmieniło, to nie masz szans, żeby po licencjacie przyjęli Cię na uczelnię wojskową. Wybór jest prosty, albo robisz studia od zera, albo możesz przyjść dopiero na doktoranckie (np. na AON). Jeśli chcesz spróbować, to możesz startować do niektórych oddziałów wojskowych, ale na wejście, niezależnie od studiów dostajesz szeregowca.
Nie wiem jak to wygląda w policji, ale chyba możesz iść i starać się o przyjęcie do szkoły oficerskiej.
Nie wiem jak to wygląda w policji, ale chyba możesz iść i starać się o przyjęcie do szkoły oficerskiej.
Stirlitz idąc przez Unter den Linden zauważył człowieka zamalowującego napis na ścianie.
Moderator - pomyślał Stirlitz.
Moderator - pomyślał Stirlitz.
Natomiast na temat pracy w policji mogę Ci wyjaśnić ja, bo byłam rekrutowana - to raz. W mojej grupie studenckiej była osoba, która miała praktyki na policji - dwa. Koleżanka w grupie dostała pracę w policji na drugim roku i bez żadnej rekrutacji lub praktyk - to trzy.
1. Ogłoszenia o naborach rekrutacyjnych do służby mundurowej pojawiają się okresowo i publicznie, należy ich wyszukiwać i śledzić, najwygodniej w internecie i właśnie wprost na stronie resortowej. Ponieważ taki nabór jest bardzo rozbudowany pod względem etapów weryfikacji, badań i szkoleniowo nie określa ograniczeń po względem kierunków kształcenia, podobnie studia nie muszą być ukończone, średnie wykształcenie jest wymogiem minimalnym, aczkolwiek preferencje bywają wskazywane. Wiadomo, że policja, to organ administracji państwowej, stąd kierunek administracja jest preferowany, ale także psychologia (socjologia ilekroć ktoś prowadzący sobie przypomni, że taka istnieje), a na dodatek zaczynają powstawać nowe kierunki nastawione na kształcenie osób na policjantów i agentów o nazwie bezpieczeństwo wewnętrzne.
2. W celu znalezienia praktyki studenckiej na policji, należy zwracać się (najlepiej z dzienniczkiem praktyk w ręku, bo to przemawia) bezpośrednio do wybranych przez siebie jednostek. Tym niemniej sam fakt odbycia praktyki studenckiej nie skraca drogi do pracy w policji i nie ma większego znaczenia.
3. Co do pracy poza służbą mundurową w policji najbardziej niezawodne są ciocie i wszelkiej maści krewni
. Ani praktyki, ani rekrutacje nie mają wówczas znaczenia.
1. Ogłoszenia o naborach rekrutacyjnych do służby mundurowej pojawiają się okresowo i publicznie, należy ich wyszukiwać i śledzić, najwygodniej w internecie i właśnie wprost na stronie resortowej. Ponieważ taki nabór jest bardzo rozbudowany pod względem etapów weryfikacji, badań i szkoleniowo nie określa ograniczeń po względem kierunków kształcenia, podobnie studia nie muszą być ukończone, średnie wykształcenie jest wymogiem minimalnym, aczkolwiek preferencje bywają wskazywane. Wiadomo, że policja, to organ administracji państwowej, stąd kierunek administracja jest preferowany, ale także psychologia (socjologia ilekroć ktoś prowadzący sobie przypomni, że taka istnieje), a na dodatek zaczynają powstawać nowe kierunki nastawione na kształcenie osób na policjantów i agentów o nazwie bezpieczeństwo wewnętrzne.
2. W celu znalezienia praktyki studenckiej na policji, należy zwracać się (najlepiej z dzienniczkiem praktyk w ręku, bo to przemawia) bezpośrednio do wybranych przez siebie jednostek. Tym niemniej sam fakt odbycia praktyki studenckiej nie skraca drogi do pracy w policji i nie ma większego znaczenia.
3. Co do pracy poza służbą mundurową w policji najbardziej niezawodne są ciocie i wszelkiej maści krewni
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
Nie wiem o jakim przeszkoleniu piszesz. Jeżeli o takim praktycznym dodatku po ochotniczym PO na studiach, o który się występuje do naszej armii, aby zrównoważyć brak służby w wojsku, to bardzo wątpię. Nie tylko dlatego, że już prawie nikogo na to nie biorą, a po samej teorii na uczelniach, udzielają przeniesień do rezerwy (w związku z reformą uzawodowienia). Ćwiczenia wojskowe i zawodowe, to dwie różne nitki obowiązków, do odmiennych celów.
Czasem się zbiegają, ale nie na socjologii
(co liczę, że się nie zmieni).
Jeżeli na prawdę tak marzysz o tych mundurach, to nie trać czasu na socjologię, tylko przejdź do kształcenia w kierunku wojskowym, bądź zgłoś się jako ochotnik zasadniczego szkolenia zawodowego, jeśli tylko w pełni się unormują i wejdą w życie wszelkie ustawy regulujące warunki takiej pracy.
Czasem się zbiegają, ale nie na socjologii
Jeżeli na prawdę tak marzysz o tych mundurach, to nie trać czasu na socjologię, tylko przejdź do kształcenia w kierunku wojskowym, bądź zgłoś się jako ochotnik zasadniczego szkolenia zawodowego, jeśli tylko w pełni się unormują i wejdą w życie wszelkie ustawy regulujące warunki takiej pracy.
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
-
prawdziwy_stachu
- **
- Posty: 23
- Rejestracja: wt lis 11, 2008 1:00 am
Chętnym i zainteresowanym polecam zajrzenie na tę stronę:
http://www.policja.pl/rekrutacja/informator.html
PS. Jestem nowy na tym forum więc pragnę się przywitać- Witajcie socjolodzy;)
http://www.policja.pl/rekrutacja/informator.html
PS. Jestem nowy na tym forum więc pragnę się przywitać- Witajcie socjolodzy;)
Przynajmniej sobie siedzą i to już dobrze świadczy o firmie
. Na ten przykład PZU słynie z tego, że nie daje posiedzieć ani młodym, ani starym. Młodym latami przedłuża trzymiesięczne umowy zlecenia (czyli zapewnia brak stażu pracy do emerytury), a starym na 3-4 lata przed emeryturą, proponuje szkolenia na infolinię z rejestracją komputerową i cofnięciem pensji do stawki wyjściowej (jak dla tych łosi na zleceniach, czyli 8 złotych za godzinę), a za odmowę takiego szkolenia zwyczajnie zwalnia.
Dzisiaj na moich zajęciach jeden z moich wykładowców (byłych wojskowych) biadolił, że porządki naszego kraju są nienormalne, bo jakiemuś jego znajomemu generałowi na emeryturze dzieje się straszna krzywda - dostaje "tylko" 6 tys. złotych miesięcznie... I jakie to oburzające w porównaniu z tym, co dostają kontraktowi piłkarze.
Łatwość znajdowania wszystkich, którzy mają więcej i lepiej w porównaniu z trudnością znajdowania żyjących ciężej, niż Ja, zawsze mnie zdumiewa.
Dzisiaj na moich zajęciach jeden z moich wykładowców (byłych wojskowych) biadolił, że porządki naszego kraju są nienormalne, bo jakiemuś jego znajomemu generałowi na emeryturze dzieje się straszna krzywda - dostaje "tylko" 6 tys. złotych miesięcznie... I jakie to oburzające w porównaniu z tym, co dostają kontraktowi piłkarze.
Łatwość znajdowania wszystkich, którzy mają więcej i lepiej w porównaniu z trudnością znajdowania żyjących ciężej, niż Ja, zawsze mnie zdumiewa.
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć