Witamy na stronie socjologia.pl - polskim wortalu socjologicznym. Forum socjologów. Socjologia w szkole wyższej i na co dzień. Pomysły, pomoc, konsultacje w pracach pisemnych z socjologii.
A więc
po czym Psycholog Społeczny będzie bardziej efektywny po socjologii czy psychologii ? Bo już długo jestem zdecydowany aby starć się stać Psychologiem Społecznym natomiast po psychologi jest kilka szkół zazwyczaj drogie mam szkołę ale podstawą jest socjologia potem specjalizacją stosowana psychologia społeczna i ciekawi mnie czy taki Socjolog/Psycholog Społeczny będzie tak samo efektywny jak Psycholog społeczny po psychologii
Witam, ciekawe podejście do efektywności (filozoficzne raczej). Zawsze myślałam, iż jest ona przejawem woli człowieka i talentu, a nie jego wykształcenia
Prawdę mówiąc, bez względu na efektywność, chyba nie masz wyboru jak studiować Psychologię i tam wybrać wymarzoną specjalizację. Bo chociaż jako przedmiot mają ją niemal wszystkie nauki społeczne, a socjologowie w szczególności, to nie słyszałam o Psychologii Społecznej jako specjalizacji na Socjologii, a tylko specjalizacja określa nazwę wyuczonego zawodu.
Ale mogę nie wiedzieć dobrze, Może ktoś jeszcze nam podpowie. Pedagogika ma też dużo specjalizacji i jest podejrzana...
A tańsza od Psychologii niewątpliwie.
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
dlatego moje pytanie czy to będzie bardzo odbiegało od Psychologi Społecznej (psychologi)na bank będzie mniej podejścia od sfery Psyche ale ciekawią mnie inne aspekty
Uczelnia bardzo prężna. Pod względem kadry i wydarzeń socjologia tam jest bardziej błyskotliwa, niż na Uniwersytecie Warszawskim. Widać po plakatach jakie rozwieszają na innych uczelniach. W każdym razie instytuty badawcze wysyłają swoich pracowników tam, a nie na UW - sytuacja na ten rok akademicki. Problem tylko tkwi w tym, że poza czesnym jest tam nie tylko opłata rejestracyjna, ale jeszcze wysokie wpisowe i wszystko razem czyni rzecz nie dla wszystkich dostępną (dla mnie na przykład - nie, pomimo że hurtem szli tam moi znajomi).
Jeżeli tak sprawa wygląda, myślę że większym prestiżem cieszy się Collegium Civitas, niż Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej.
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
Socjologia to nauka bardzo elastyczna. Można nawet powiedzieć, że zupełnie nieustabilizowana pod względem zgodności głosów, ponieważ w zakresie niemal każdej najmniejszej teorii powstaje zaraz teoria przeciwna, przeciwny trend. Tym bardziej nie formułuje ona ocen poszczególnych nauk, aczkolwiek socjologia wiedzy jest jedną z jej domen. Są to różnego rodzaju klasyfikacje nauk przez pryzmat głównie metodologiczny. Filozofia też to robi. Pełno tego w internecie.
Telewizyjne zwroty, iż socjologowie coś twierdzą, to dyrdymały znaczące tylko tyle, że przynajmniej jeden socjolog mógł coś tam powiedzieć. W obrębie samej socjologii nie używa się zwrotu, że ona coś twierdzi, do czegoś namawia, jako słuszności.
Jest to nauka bardzo skupiona na rozpamiętywaniu co kto powiedział, pielęgnowaniu indywidualnych zasług we wkład nauki, aż do obrzydzenia. W pedagogice tak nie mają i na psychologii tak nie mają, skupiając się na merytoryce, a nie na nazwiskach. Tak jak w filozofii tak i w socjologii nie da się zbierać i kumulować wiedzy, ponieważ dąży ona do odkrycia doskonałego, którego ciągle nie ma. Tym samym nie ma zgody, że coś w życiu społecznym polega na tym, a nie na tamtym. Trzeba się trzymać kontekstów naukowych, wskazywać autorów, tak czy inaczej twierdzących, ram teoretycznych do badania czegokolwiek.
Na tym polega główna różnica między psychologią, a socjologią. W psychologii obowiązujące jest to co najgłośniejsze bądź najnowsze, byle było w miarę jednorodne i nie było tak, że każdy psychoterapeuta stosuje inną naukę, a w socjologii wskazywana jest względność na każdym kroku i nic pewnego, pomimo obłędnej wręcz skłonności do pomiarów i liczenia (co może wpływać na co i jak się kształtuje). Książek o tym jak się da poważyć każdą metodologię, jest tak samo dużo jak o tym jak się nazywają i jak je wdrażać.
Gdy oba te kierunki porywają się na uczenie o tym samym, to główna różnica może polegać na wyuczeniu swoich absolwentów innych narzędzi badawczych. Socjologia jest bieglejsza w oprogramowaniach specjalistycznych (i trudniejsza). Psychologia z kolei ma mniej zahamowań do eksperymentowania i jest bardzo autorytarna. Pewność siebie psychologa, a socjologa to także duża różnica. Psychologa nigdy nie przekonasz, że może nie mieć w czymś racji, bądź, że teoria na której się opiera zawiera błędy. Względność to nie jest dla niego pole do dyskusji, do którego przyzwyczajeni są socjologowie.
W socjologii możesz tworzyć nową myśl od podstaw, od nowa. W psychologii to nie przejdzie, chyba że będzie to coś o rozmiarze - odkrywamy płeć mózgu (najnowszy etap psychologii po którym zaraz pojawiło się odkrycie homoseksualizmu jako cechy urodzeniowej itp.).
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć