zaobserwowany przez (x) stereotyp studenta socjologii
zaobserwowany przez (x) stereotyp studenta socjologii
Jak nas widza tak nas poszą, (KLIKNIJ), co myślicie?
- nienasycenie
- **
- Posty: 5
- Rejestracja: sob kwie 21, 2007 2:00 am
- Lokalizacja: woj. łódzkie
Cóż - czytając objawy jakiejś choroby nagle wszystkie odkrywamy je w sobie
Stereotypy potrafią być bardzo krzywdzące, ale w każdym środowisku znajdujemy osobniki, które wyglądają wypisz wymaluj jak te w satyrycznych, karykaturalnych opisach. Rozglądam się wśród moich znajomych z kierunku i stwierdzam, że większość z nas jest jednak normalna 
Ona wiecznie chce żyć... A wieczność zaczyna się dziś...
To dziwne, ale moi znajomi z socjologii (z roku i nie tylko) wcale nie twierdzą, ze jesteśmy zupełnie normalni i że takimi to trudno dziś pozostać, ogólnie normalność nie jest codziennością i jest przypadkiem raczej rzadkim. W sumie to mi odpowiada etykietka osoby lekko zakręconej
Trzeba by tu jeszcze zapewne zdefiniować kategorię normalności, ale przypuszczalnie moglibyśmy się załapać do tej grupy normalnych
Trzeba by tu jeszcze zapewne zdefiniować kategorię normalności, ale przypuszczalnie moglibyśmy się załapać do tej grupy normalnych
- nienasycenie
- **
- Posty: 5
- Rejestracja: sob kwie 21, 2007 2:00 am
- Lokalizacja: woj. łódzkie
I tutaj został poruszony ważny temat przez Czicziro - kwestia normalności. Bardzo modne jest teraz być autsajderem, kimś dziwnym, nienormalnym, zakręconym. Wydaje nam się, że fajny jest tylko ten, kto jest inny. Tymczasem większość z nas jest do siebie dosyć podobna - może to i lepiej, bo dzięki temu potrafimy się dogadaćTo dziwne, ale moi znajomi z socjologii (z roku i nie tylko) wcale nie twierdzą, ze jesteśmy zupełnie normalni i że takimi to trudno dziś pozostać, ogólnie normalność nie jest codziennością i jest przypadkiem raczej rzadkim. W sumie to mi odpowiada etykietka osoby lekko zakręconej![]()
Ona wiecznie chce żyć... A wieczność zaczyna się dziś...
- nienasycenie
- **
- Posty: 5
- Rejestracja: sob kwie 21, 2007 2:00 am
- Lokalizacja: woj. łódzkie
Moim zdaniem to co jest obecnie normą - normalne nie jest, to co często tłumaczymy uzywajac słów bo tak już jest lub bo takie jest życie, utrwala tylko zanikanie norm społecznych i ich zwyrodnienie, wiem, że wszystko sie zmienia, ale gdy hierarchia wartości wywraca sie do góry nogami i to co jest g... nadaje sie wartość, oznacza że ze społeczeństwem jest żle.
Nie lubię ludzi robiących sobie image luzaka koniunkturalnie. Czuć fałszem na kilometr - te kwiciste marynareczki, różowe krawaty i pończochy wkładane na łeb, żeby dostać statuetkę Świra... Bo nie lubię ludzi grzecznych, odrabiających lekcje i starających się zawsze pasować i wiedzieć co powiedzieć, a oni właśnie tacy są, żeby nawet chcieli prezentować swoje odchody na środku sceny. Nie mają poglądów własnych.
Tak to widzę i tak piszę. I to jest bardzo mądre przysłowie, Socjopat. Człowiek i tak stara się wyrażać zewnętrznym wyglądem - spójrz na kler, ubierają się w swoje poglądy, nawet nie musisz z nimi gadać (czy też oni nie chcą tego robić?). Każdy bunt najłatwiej, bo bezkarnie, wyrazić wyglądem. Zauważyłeś, że arafatki w Polce (takie chusty w stylu arabskim) i glany noszą głównie harcerze? Bardzo wymowny efekt niezgody na amerykańską demagogię. A jakbym tego nie widziała na własne oczy, to bym myślała, że w Polakach nie ma żadnego ducha, tylko ulegliśmy już totalnej homogenizacji kulturowej (hamburgeryzacji).
Tak to widzę i tak piszę. I to jest bardzo mądre przysłowie, Socjopat. Człowiek i tak stara się wyrażać zewnętrznym wyglądem - spójrz na kler, ubierają się w swoje poglądy, nawet nie musisz z nimi gadać (czy też oni nie chcą tego robić?). Każdy bunt najłatwiej, bo bezkarnie, wyrazić wyglądem. Zauważyłeś, że arafatki w Polce (takie chusty w stylu arabskim) i glany noszą głównie harcerze? Bardzo wymowny efekt niezgody na amerykańską demagogię. A jakbym tego nie widziała na własne oczy, to bym myślała, że w Polakach nie ma żadnego ducha, tylko ulegliśmy już totalnej homogenizacji kulturowej (hamburgeryzacji).
Ostatnio zmieniony pn kwie 30, 2007 5:17 pm przez Xylomena, łącznie zmieniany 1 raz.
Co do widoku socjologia to mogę się zgodzić bo faktycznie na roku jest dośc znaczna przewaga kobiet a kto bogatszy ten dojeżdza do szkoły samochodem.
Jednak do wizerunku studenta politechniki nie zgadzam sie do końca. Bo wprawdzie zarośnięty ale bez dlugich włosów i bez pozostałych przymiotów. A dziewczyny tez są nawet na tak elitarnym kierunku jak budownictwo
Jednak do wizerunku studenta politechniki nie zgadzam sie do końca. Bo wprawdzie zarośnięty ale bez dlugich włosów i bez pozostałych przymiotów. A dziewczyny tez są nawet na tak elitarnym kierunku jak budownictwo