internet 3d? epoką 3.0 ?

gdzie studiować i dlaczego socjologię, gdzie zdobyć dodatkową wiedzę socjologiczną
ODPOWIEDZ
FrancisBegbie
*****
Posty: 596
Rejestracja: sob cze 23, 2007 2:00 am

internet 3d? epoką 3.0 ?

Post autor: FrancisBegbie »

http://www.technoblog.pl/blog/1,86345,5 ... u_3D_.html

Zachęcam wejść pod wskazany link wyżej, co sądzicie? można oczekiwać przełomu skierowanego w coraz bardziej realistyczne interakcje? na płaszczyźnie "wirtualnej" - czy też jest to niewiele znaczący dodatek do tego co aktualnie mamy?
11.07.200814:26
Google Lively: kolejny krok w stronę internetu 3D?

* 3d
* trendy
* second life
* społeczności
* internet
* google

Google Lively

Czy nowy produkt Google ma do zaoferowania coś więcej niż obecnie dostępne wirtualne światy online?

Marzena Falkowska
Szał na sieciowe społeczności trwa w najlepsze, do czego zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Innym, mniej spopularyzowanym na razie trendem, o jakim mówi się od jakiegoś czasu, jest też trójwymiarowy internet, który w opinii niektórych ma w przyszłości zastąpić sieć w takim kształcie, w jakim znamy ją obecnie. Najprościej mówiąc idzie o to, że po internecie przemieszczać będziemy się nie za pomocą tradycyjnego hipertekstu, tylko poprzez eksplorowanie wirtualnych światów w 3D. Dotyczyć to ma w równym stopniu serwisów komercyjnych, jak i informacyjnych, edukacyjnych czy rządowych. W rozwój technologii trójwymiarowego internetu od kilku lat inwestuje m.in. IBM.

Tworzony przez ponad dwa i pół roku Google Lively, najnowszy produkt internetowego giganta, wydaje się być w założeniu połączeniem obu tych tendencji.

Wersja beta Lively opublikowana została przed trzema dniami. Obecnie usługa umożliwia głównie tworzenie awatarów, zakładanie własnych pokoi, zmianę wyglądu jednych i drugich, zapraszanie do dwudziestu przyjaciół jednocześnie, wykonywanie prostych akcji typu podawanie ręki czy przytulanie oraz oczywiście rozmawianie z innymi użytkownikami. Po wpisaniu w okno wyszukiwarki zamieszczone na oficjalnej stronie Lively słowa kluczowego Poland wynika, że nasi rodacy założyli już co najmniej dwadzieścia kilka pokoi.

Wygląda to nieco jak kopia Second Life, ale wbrew pozorom nie do końca nią jest. Przede wszystkim Lively działa w oknie przeglądarki (trzeba mieć Firefoksa lub Internet Explorera oraz Windows XP lub Vista - użytkownicy innych przeglądarek i systemów operacyjnych muszą na razie obejść się smakiem). Bezpośredni dostęp do programu można uzyskać z poziomu serwisów internetowych i blogów - obecnie korzystać mogą z niego na przykład osoby zarejestrowane na Facebooku, w planach jest m.in. MySpace. Integracja z "tradycyjnym" internetem przejawia się też w możliwości wstawiania do wirtualnych pokoi zlinkowanych plików graficznych (Picasa) czy filmowych (YouTube).

Ważniejsza różnica polega jednak na tym, że w przeciwieństwie do Second Life po pierwsze nie ma jednego świata, po którym poruszają się wszyscy użytkownicy, a po drugie nie ma możliwości tworzenia własnych obiektów, kupowania ich ani sprzedawania. Brakuje user-generated content i wirtualnej ekonomii. Google Lively to obecnie właściwie przede wszystkim trójwymiarowy czat. Warto też zauważyć, że kreskówkowy, mało realistyczny styl awatarów, przedmiotów i otoczenia sugeruje chęć dotarcia raczej do młodszych odbiorców.

Dotychczasowe opinie o programie wahają się od ostrożnych do otwarcie negatywnych. I właściwie trudno się temu dziwić. Problemy z płynnym działaniem i niedopracowany interfejs można złożyć jeszcze na karb wersji beta. Pozostaje jednak podstawowe pytanie: co Google chce osiągnąć? Czym się wyróżnić? Trudno bowiem przewidywać, by program przekonał do siebie całkiem niemałą rzeszę internautów, którym w celu komunikowania się w sieci do szczęścia nie są potrzebne ani trójwymiarowa grafika, ani awatary.

Czy zatem będzie to kolejna z inicjatyw Google, które nie przyjęły się na większą skalę - takich jak na przykład Froogle - czy też internetowy gigant ma szerzej zakrojony plan i dokładnie wie, co robi? Czas pokaże.
Xylomena
*****
Posty: 544
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:00 am
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Post autor: Xylomena »

Apropo postępów w 3D (a nie linku, bo jeszcze nie podejrzałam). Ostatnio mnie rozwaliło (pozytywnie), że bez problemu mogę przez Google Maps obejrzeć miejsce zamieszkania swojej córki w Wielkiej Brytanii. Na mapce stawiam ikonkę ludzika, który symbolizuje możliwość zwiedzania terenu z bliska i przybliżam co chcę, pod jakim chcę kątem. Mogę kręcić się na wybranej ulicy zaglądając w każdy jej zakamerek, oglądać kwiatki na parapetach, dzieci w bramach. I zdjęcia są całkiem aktualne (aktualizowane), bo nawet samochód przed domem stoi normalnie ich, tylko mu wybielono numery rejestracyjne, żeby nie były czytelne.

Jak mi się uda wybrać właściwy kod, to pokażę przykładowy fragment Miami. Jakie to wygodne, że nim się gdzieś wyjedzie w świat, można dokładnie zrobić rozeznanie dokąd się kupuje bilet :cool: .

Obrazek[/img]
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
Xylomena
*****
Posty: 544
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:00 am
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Post autor: Xylomena »

Już przeczytałam, to co jest na wejście w temacie, i mam wrażenie, że chwytam intencje pomysłodawcy/wców.
Interakcje wirtualne, a rzeczywiste, to różnica w głównej mierze na duchu (lepsza nazwa nie przychodzi mi do głowy), czyli docelowo inne konsekwencje w rozumieniu własnych zachowań, inne postrzeganie własnej tożsamości w pryzmacie zdobytych "doświadczeń". Nasz duch jest w istocie najbardziej wiarygodnym dla nas selekcjonerem w ocenianiu prawdziwości docierających informacji. Jak coś nas przygnębi, albo zaczyna chwytać bezsenność, to gdzieś mamy całe stado przekonywaczy, że coś było fajne i trzeba do tego wracać itd.
Zdolność rozumienia się ludzi bierze się z ducha w miarę zgodnego, bo pochodzącego z jednej płaszczyzny inteakcji - z realu. Przy dołożeniu płaszczyzn, a nawet rozczłonkowaniu (jak w Lively) - jeden człowiek = oddzielna płaszczyzna, ludzie mogą stracić zdolność rozumienia się na bazie ducha, tylko będą potrzebowali w kółko kogoś słuchać, kto bym im wyjaśniał (oceniał) ich własne zachowania, ich właściwość, atrakcyjność itp.
Ale przyznam, że w praktyce nie bardzo mogę sobie wyobrazić, że preferencja ludzi kiedykolwiek przesili się na stronę kontaktów wirtualnych. Bo z jakiej przyczyny miałoby to nastąpić? Co by to miało być? Bomba biologiczna powodująca masowy zanik mieśni? Nawet największy szarlatan nie potrzebowałby świata ludzi niezdolnych do pracy fizycznej...
Chyba, że ludzie kiedyś zaczną rzygać na swój widok z powodu wszechobecnej konkurencji i rywalizacji, a bezinteresowne istnienia wyobrażane gdzieś za szybką, będą pełnić rolę balsamu dla duszy :roll:
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
FrancisBegbie
*****
Posty: 596
Rejestracja: sob cze 23, 2007 2:00 am

Post autor: FrancisBegbie »

Wszystko za sprawą tzw. konwergencji mimetycznej i mimikrycznej - czyli upadabniania się internetu do świata fizykalnego i odwrotnie. Internet odgrywa istotną rolę w życiu codziennym i siłą rzeczy - musi być do niego zbliżony bądź co bądź przybliżający się.

Jeszcze w technologii web 1.0 nie można było zauważyć zbiorowej paniki po wprowadzeniu jakiegoś nowego elementu np. ocen na n-k.pl - a teraz? wspólnota zbiera się by przeprowadzić pucz - walczyć z niedobrą władzą uciskającą klasę dla klasy :)

Co będzie w przyszłości, to nic nie wiadomo - za pewne zaskoczy ona nie jednego futurologa.

3d jest bardzo prawdopodobne, a później, może faktyczne stanie się przelewanie człowieka do sieci za sprawą interface;ów wirtualnej technologii, która dzisiaj nie jest dostępna dla ogółu jak internet 30 lat temu.

Jednak moim zdaniem fantazjowanie o przyszłości to złe rozwiązanie, tyle ciekawego widać dzisiaj ze względu na wczoraj...
Awatar użytkownika
WielkiMason
****
Posty: 185
Rejestracja: sob cze 06, 2009 2:00 am

Post autor: WielkiMason »

W sieć 3d bawiło się wielu futurystów od kiedy Gibson wymyślił to pojecie.
Jednak historia technologii mówi wyraźnie - nie będzie żadnego internetu 3d, gdyż operowanie w takim systemie byłoby zbyt niewygodne. I drogie. Nie tylko dla użytkowników, ale i dla twórców sieci(chociaż to może jest jakaś metoda na odśmiecanie internetu?)

Prawdziwym przełomem byłoby by złącze neuronowe, które umożliwia bezpośredni kontakt z internetem. Jak narazie do tego długa droga.
FrancisBegbie
*****
Posty: 596
Rejestracja: sob cze 23, 2007 2:00 am

Post autor: FrancisBegbie »

mówienie, że czegoś nie będzie i to w przypadku technologii - jest niemądre.
Awatar użytkownika
WielkiMason
****
Posty: 185
Rejestracja: sob cze 06, 2009 2:00 am

Post autor: WielkiMason »

Nie mówię, że nie będzie. Mówię, że jest mało prawdopodobne.
Historia jest po mojej stronie.
Awatar użytkownika
malec
****
Posty: 162
Rejestracja: wt lut 20, 2007 1:00 am
Lokalizacja: Kraków

Post autor: malec »

do posta xylomeny ze screenem z google maps: istnieje od jakiegos czasu blugarski bodajze serwis ktory oferuje na bazie map google'a widok ulicy z kilku polskich miast (m.in. warszawa, kraków)
Link: www.norc.pl
Xylomena
*****
Posty: 544
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:00 am
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Post autor: Xylomena »

O, za to Ci bardzo dziękuję, bo jak mnie ostatnio z Anglii pytali czy mogliby nas tak oglądać jak my ich, to musiałam zaprzeczyć. A w końcu tam Polacy najbardziej tęsknią za polskimi widokami.
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
ODPOWIEDZ