Jaka specjalizacja? POMOCY
No, nie wiem. Jak rozmawiałem z koleżanką która u nich wykłady prowadzi, to standardowy druk różnic programowych, ma 2.5 strony. U nas trochę odpada, ale np. Metodologię badań musielibyśmy zdawać jeszcze raz. Poza tym oni zdaje się wychodzą z założenia, że żadna uczelnia nie dorównuje im poziomem. 
Stirlitz idąc przez Unter den Linden zauważył człowieka zamalowującego napis na ścianie.
Moderator - pomyślał Stirlitz.
Moderator - pomyślał Stirlitz.
W istocie... Wskazuje na to sam pomysł, żeby studentom socjologii zadawać metodologię badań w ramach różnic. Kto tego nie ma? Przecież to przedmiot ogólny na socjologii , a nie specjalistyczny? Chrzanię urządzać sobie dodatkowy egzamin z kilkunastu przedmiotów, nim ktoś mnie zacznie uczyć w identycznej do mojej specjalizacji jako niby ciąg dalszy.
Ale z drugiej strony zauważ, że tam jest zniżka o całe 500 zł. na semestr (drugi) za przyjście trójkami z innej szkoły. Gdybyśmy kogoś dobrali, to byłby prawie miesiąc czesnego do przodu...
Jeszcze tam jest coś dziwnego - kadra z dużą dawką osobistości medialnych w socjalizmie, a afiszują się standardem amerykańskim... (w Polsce w istocie standard, że wypada wielbić albo Kościół, albo Amerykę, żeby być na topie). I jedyna uczelnia, gdzie wykładają po angielsku?? No przegięcie. Nie wiem w którym roku to sobie napisali, ale mogliby dbać o szczegóły, żeby nie wyglądać na bajerantów. Nie mogę w to uwierzyć patrząc na przelewających cudzoziemców w dziekanacie szkoły w której pracuję. Takich szkół na pewno znalazłoby się trochę.
Ale z drugiej strony zauważ, że tam jest zniżka o całe 500 zł. na semestr (drugi) za przyjście trójkami z innej szkoły. Gdybyśmy kogoś dobrali, to byłby prawie miesiąc czesnego do przodu...
Jeszcze tam jest coś dziwnego - kadra z dużą dawką osobistości medialnych w socjalizmie, a afiszują się standardem amerykańskim... (w Polsce w istocie standard, że wypada wielbić albo Kościół, albo Amerykę, żeby być na topie). I jedyna uczelnia, gdzie wykładają po angielsku?? No przegięcie. Nie wiem w którym roku to sobie napisali, ale mogliby dbać o szczegóły, żeby nie wyglądać na bajerantów. Nie mogę w to uwierzyć patrząc na przelewających cudzoziemców w dziekanacie szkoły w której pracuję. Takich szkół na pewno znalazłoby się trochę.
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
hej, poznałem przedmioty wybieralne na mojej polibudzie - z nazwy wybieralne, bo z trzech to nie wielki wybór jest:
1. socjologia nauki
2. socjologia gospodarki i badań rynku
3. ryzyko w działalności gospodarczej przedsiębiorstw (to chyba w zwiazku z kryzysem gospodarczym)
sam kurna nie wiem co wybiorę
1. socjologia nauki
2. socjologia gospodarki i badań rynku
3. ryzyko w działalności gospodarczej przedsiębiorstw (to chyba w zwiazku z kryzysem gospodarczym)
sam kurna nie wiem co wybiorę
Chyba nie "przedmioty", tylko kierunki?
Ale w istocie jest nad czym myśleć
To pierwsze dla miłośników wymyślania nowych metodologii badawczych (lub analizowania bez końca trafności wynikowych starych metod);
Drugie statystyka;
A to ostatnie to żywcem wyrwany fragment z nauki
o nazwie Public Relations (analiza szans i zagrożeń).
Ale w istocie jest nad czym myśleć
To pierwsze dla miłośników wymyślania nowych metodologii badawczych (lub analizowania bez końca trafności wynikowych starych metod);
Drugie statystyka;
A to ostatnie to żywcem wyrwany fragment z nauki
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
nie specjalizacje tylko przedmioty wybieralne, bo specjalizacje to ja mam polityka społeczna
i nie inżynierskie (co ty z tymi inżynierskimi - to katedra stosowanych nauk społecznych a nie górnictwa i geologii) tylko licencjackie (tylko k... cztero letnie) a promotor wyleciał z planu co nie znaczy, że z uczelni - mamy na polibudzie takie cudo jak seminarium dyplomowe to jest przedmiot (dwa semestry ostatniego roku) który trzeba zaliczyć 8O w dodatku prowadzi go nauczyciel który wcale nie musi być Twoim promotorem
, no i na poprzednim semestrze miałem seminarki z moją promotor a teraz mamy całym rocznikiem socjologii seminarium z doktorem od psychologii
- a to oznacza że "seminarki" czyli konsultacje w sprawie pracy z moim promotorem będą w tygodniu w czasie dyżuru na uczelni nauczyciela, czyli trzeba brać urlop by sie konsultować lub ewentualnie co drugi tydzień oddawać osocze krwi by mieć dzien wolny od pracy 
Co kraj, to obyczaj
. Około środka Polski wybieranie przedmiotów znane jest w indywidualnym toku nauczania, a nie na 8 semestrze studiów licencjackich, na Politechnice (co samo w sobie można uznać za wyjątkowo indywidualne, bo wcale tu nieznane...). Dwa semestry ostatniego roku są z seminariami (a przedostatniego roku z proseminariami przez przynajmniej jeden semestr) i ewidentnie u Was ktoś postanowił nadrobić proseminaria, bo tylko one nie odbywają się z promotorami.
Spotkania dojeżdżające DO promotorów, to akurat nie nowość w ramach seminarium, tylko się rozbestwiłeś tym wcześniejszym semestrem, to narzekasz. A już że mają być w szkole, a nie gdzieś tam w terenie, to lux. U nas ani jedna grupa tak nie miała i nie będzie miała. Amen
Za promotorem się chodzi, szuka, umawia, błaga o wpis i wcale NIE dojeżdża on do studenta. Jest do złapania w piątej pracy, dziesiątej kawiarni, a - według statystyki naszej szkoły - najczęściej w sali konferencyjnej ojców Pallotynów we stolicy
.
Spotkania dojeżdżające DO promotorów, to akurat nie nowość w ramach seminarium, tylko się rozbestwiłeś tym wcześniejszym semestrem, to narzekasz. A już że mają być w szkole, a nie gdzieś tam w terenie, to lux. U nas ani jedna grupa tak nie miała i nie będzie miała. Amen
Za promotorem się chodzi, szuka, umawia, błaga o wpis i wcale NIE dojeżdża on do studenta. Jest do złapania w piątej pracy, dziesiątej kawiarni, a - według statystyki naszej szkoły - najczęściej w sali konferencyjnej ojców Pallotynów we stolicy
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
Przyznam, że bym się nie zamieniła, bo moje przedmioty w tym semestrze brzmią jakoś tak przyjemniej, a w każdym razie jakbym miała po tych studiach robić Bóg wi co, aż się w głowie przewraca:
- Rzecznictwo prasowe;
- Redagowanie tekstów;
- Analiza i redagowanie przekazu reklamowego;
- Współczesne teorie komunikacyjne.
Wprawdzie też na wszystkie te cztery musimy chodzić i zaliczać, ale są to jedyne przedmioty (poza j. obcym) jakie na pożegnanie ze szkołą przerabiamy.
- Rzecznictwo prasowe;
- Redagowanie tekstów;
- Analiza i redagowanie przekazu reklamowego;
- Współczesne teorie komunikacyjne.
Wprawdzie też na wszystkie te cztery musimy chodzić i zaliczać, ale są to jedyne przedmioty (poza j. obcym) jakie na pożegnanie ze szkołą przerabiamy.
Skończona ilość słów dotyczy tylko skończonej ilości uczuć
-
FrancisBegbie
- *****
- Posty: 596
- Rejestracja: sob cze 23, 2007 2:00 am
Mi w ost. semestrze dowalili chyba niezbyt ciekawe przedmioty..;-/ na specjalności -- socjologia rynku pracy no poza socjologią kultury..
Dynamika zmian współczesnego społ. polskiego - pewnie nuda;/
Elementy poradnictwa personalnego - nuda;/ na bank...
Rynek UE - jeszcze większa nuda;/
A reszta to zobaczę co tam mają dla mnie:>
PS: Socjo - miałem w tamtym semestrze z dwoma ks. zajęcia - i jakby nie było powienienem czuć jakiś akcent ucz. katolickiej - oprócz dyskryminacji mężczyzn nic szczegól nego nie zauważyłem:)
Dynamika zmian współczesnego społ. polskiego - pewnie nuda;/
Elementy poradnictwa personalnego - nuda;/ na bank...
Rynek UE - jeszcze większa nuda;/
A reszta to zobaczę co tam mają dla mnie:>
PS: Socjo - miałem w tamtym semestrze z dwoma ks. zajęcia - i jakby nie było powienienem czuć jakiś akcent ucz. katolickiej - oprócz dyskryminacji mężczyzn nic szczegól nego nie zauważyłem:)
- BloodRayne
- **
- Posty: 19
- Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:00 am
- Lokalizacja: Łódź
Dynamikę zmian współczesnego społeczeństwa polskiego miałam na pierwszym roku. Ani ciekawy ani nudny ten przedmiot, chociaż zależy to pewnie od tego, kto go prowadzi.
A co do specjalizacji to u mnie są do wyboru:
- socjologia mediów masowych
- socjologia czasu wolnego i rekreacji
- praca socjalna i bezpieczeństwo publiczne
- socjologia medycyny
A co do specjalizacji to u mnie są do wyboru:
- socjologia mediów masowych
- socjologia czasu wolnego i rekreacji
- praca socjalna i bezpieczeństwo publiczne
- socjologia medycyny
Nawet największa bestia ma resztki litości, ja nie mam więc nią nie jestem 