Witamy w socjologia.pl - polski wortal socjologiczny
  » Strona główna » Konkursy » Poleć nas » Kontakt
 Menu
· Strona główna
· Aktualności
· Ankiety
· Archiwum
· Dodaj Newsa
· Downloads
· Dzienniki użytkowników
· Encyklopedia
· FAQ
· Linki
· Napisz do nas
· Prywatna wiadomość
· Recenzje
· Rekomenduj nas
· Statystyki
· Szukaj
· Top 10
· Twoje konto
 Informacje
Aktualnie jest 175 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
 Linki
· słuchowiska
· wydawnictwo
· gra w kropki

socjologia.pl :: Zobacz temat - jak wytłumaczyc maksymalna niechec do pracy i samodzielnosc
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   GrupyGrupy   ProfilProfil   Zaloguj i zobacz wiadomościZaloguj i zobacz wiadomości   ZalogujZaloguj 

jak wytłumaczyc maksymalna niechec do pracy i samodzielnosc

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    socjologia.pl Strona Główna -> Obok socjologii ale w związku
Poprzedni temat :: Następny temat  
Autor Wiadomość
robus
**


Dołączył: Feb 23, 2012
Posty: 7

PostWysłany: Czw Lut 23, 2012 10:12 am    Temat postu: jak wytłumaczyc maksymalna niechec do pracy i samodzielnosc Odpowiedz z cytatem

myśle zejest to dobra kwestia do rozwazenia na płaszczyznie socjologicznej.Mianowicie kobieta 31lat,dwójka dzieci byłem z nia pół roku nie pracuje i za chiny nie chce jej podjąć,ponieważ zasłania sie dziećmi jedno niebawem kończy 3lata,traci już wychowawczy niebawem,nie odda dziecka do przedszkola gdyz jak twierdzi zle ono wpływa na dzieci i nie zaniedba dziecka.Abstrachujac od tego po miesiacu mojego zwiazku zaczeła ciagnac kase.Od zakupów,butów po opłaty i zostawianie na zycie nawet w łóżku :???:PRZY okazji wyszło tgakże iż ma długi i jest w spirali kreddytowejM.erytorycznie ja kocham ona mnie,natommiast zaczełem czuć sie sponsorem i frajerem,powiedziałem dużo co o tym myśle i postawiłem ultimatum iz musi isc do pracy i być samodzielna,podkreśle ze nie mieszkałem z nia razem.W konkluzji oznajmiła może nie wprost ale,iz chce abym z nia mieszkał i utrzymywał ją i jej dzieci.Ja oczywiście na to nie wyraziłem zgody,po czym ona stwierdziła iż bardzo mnie kocha ale nie bedzie zyć na zasadzie to moje to twoje i kupowanie czegos po połowie npopłaty.Efekt finalny był taki iż sie rozstaliśmy dwa dni temu.za Sad :-(zASTANAWIAM się jaką trzeba miec niechec do prracy aby stawiać to ponad miłosc i ułozenie sobie życia Bardzo prosze o rzeczowe porady :?:Myśle ze jest to świetny temat na prace dyplomową w zakresie socjologii Confused Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
robus
**


Dołączył: Feb 23, 2012
Posty: 7

PostWysłany: Czw Lut 23, 2012 10:36 am    Temat postu: hej Odpowiedz z cytatem

sorry za pisownie ponieważ prowadziłem auto i pisałem,chodzi o niechęć do samodzielności,dodam jeszcze że drugie dziecko ma 8lat i jestem podłamany gdyż kocham tą dziewczyne
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
robus
**


Dołączył: Feb 23, 2012
Posty: 7

PostWysłany: Czw Lut 23, 2012 2:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ponawiam temat Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
robus
**


Dołączył: Feb 23, 2012
Posty: 7

PostWysłany: Pią Lut 24, 2012 7:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jak się zaopatrujecie na tą kwestie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Shingao
****


Dołączył: Mar 01, 2011
Posty: 234

PostWysłany: Nie Lut 26, 2012 12:44 am    Temat postu: Re: jak wytłumaczyc maksymalna niechec do pracy i samodzieln Odpowiedz z cytatem

Cytat:
(...) Myśle ze jest to świetny temat na prace dyplomową w zakresie socjologii


Jak dla mnie to raczej w zakresie psychologii. Właśnie czytam książkę Martina Seligmana. Może w rozdziale "Uczenie się bezradności" znajdę jakąś wskazówkę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
robus
**


Dołączył: Feb 23, 2012
Posty: 7

PostWysłany: Pon Lut 27, 2012 3:01 am    Temat postu: hej kolego Odpowiedz z cytatem

ja się na to zaopatruje następująco;jeśli by rozpatrywać tą kwestie na płaszczyżnie tego dlaczego ta osoba konkretnie ma takie podejście do życia jakie reakcje zachodzą w jej mózgu to psychologiczny kontekst,natomiast jeśli chodzi o zbadanie samego zachowania co kieruje tą osobą to wydaje mi się że to konkluzje w kontekście socjologicznym,pozdrawiam Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Shingao
****


Dołączył: Mar 01, 2011
Posty: 234

PostWysłany: Wto Lut 28, 2012 12:46 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie. Tutaj socjolog nie będzie tak pomocny jak psycholog, psychoterapeuta, coach czy tez charyzmatyczny doradca zawodowy. Jak rozstaniesz się z haremem to socjolog może się przydać. Bo harem to już grupa, a grupy leżą w kręgu zainteresować socjologii. Najprawdopodobniej problem tkwi w środku umysłu tej pani, więc potrzebna jest wiedza psychologiczna.

Tak po za tym, to dopóki nie znamy rzeczywistych powodów jej postępowania to trudna coś doradzać. Lekarz zanim zacznie przepisywać lekarstwa to musi najpierw zdiagnozować chorobę. Poprawna diagnoza problemu to ponoć połowa sukcesu. Mogę strzelać, że to "wyuczona bezradność", ale strzelanie na oślep bywa niebezpieczne.

Dla Ciebie zachowanie Twojej byłej może być irracjonalne, ale dla niej może to wyglądać odmiennie. Być może koszty psychiczne związane z pracą zawodową oraz "rozstaniem" z dziećmi są wyższe od ewentualnych korzyści finansowych jakie może ona uzyskać pracując.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
robus
**


Dołączył: Feb 23, 2012
Posty: 7

PostWysłany: Wto Lut 28, 2012 1:28 pm    Temat postu: hej Odpowiedz z cytatem

wiesz mi sie wydaje że ona mówiąc subiektywnie jest leserem,nierobem i po krótce szuka sponsora aby utrzymywał ją i jej dzieci.A wymagania ma,pewnego dnia oznajmiła iż musisz się postarać o limuzyne ze służącym i wtedy przyjedzie bentley a ja wyjde z dziećmi i służący mi drzwi otworzy i pojedziemy do wypasionego hotelu,oczywiście na mój koszt,albo musisz się postarać o sypialnie bo wiesz o mnie trzeba dbać.Ja wogóle nie rozumiem tego jak w związku obojga ludzi jedna osoba musi się tylko o coś starać,cholera myślała że księcia z bajki,bogacza dorwała.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
robus
**


Dołączył: Feb 23, 2012
Posty: 7

PostWysłany: Wto Lut 28, 2012 1:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Natomiast ja nie jestem frajerem i brzydze się miłością za pieniądze Sad Przed rozstaniem powiedziała prawie wprost iż jeśli nie chcesz wspierać mnie i moich dzieci to nie ma co dalej.Teraz sobie to uświadomiłem iż byłem ślepo zakochany wszystko w tym domu miało swoją cene,pomimo tego że bardzo mnie kocha jak twierdzi,nawet se nie odezzwie teraz,ja to przeanalizowałem ona nie ma czasu ,długi rosną,dzieci jeść wołają trzeba szukać sponsora bo ten już ewidentnie zakręcił kurek z pieniędzmi Twisted Evil ,ale o podjęciu pracy zawodowej nawet nie myśli Twisted Evil W związku z publikacją tych stwierdzeń chciałem się spytać przesympatyczny kolego Shingao z racji tego iż jesteś moim adwersarzem,czy zachowanie tej pani jest w porządku w stosunku do partnera życiowego a także w kontekście ogółu społeczeństwa Question
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
FrancisBegbie
*******


Dołączył: Jun 23, 2007
Posty: 1008

PostWysłany: Sob Mar 24, 2012 11:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No i może tutaj jest przejaskrawiona Twoja wizja? zwróć uwagę, że możesz koloryzować za bardzo i wyznawać zupełnie inne wartości i inny sposób pełnienia ról społecznych (dla jednych związek homo jest niczym szczególnym, dla drugiego już tak, dla jednych związek na zasadzie kohabitacji jest czymś niezrozumiałym dla drugich wręcz przeciwnie i w końcu: dla jednych kobieta biznesu to coś zrozumiałego, normalnego wręcz oczywistego dla innego kobieta nie może pracować bo to hańbi mężczyznę i narusza całą strukturę rodziny, kobieta ma być w domu, wychowywać dzieci, gotować obiadki itd. a mężczyzna ma być głową, utrzymywać, pracować, przynosić pieniądze, remontować, naprawiać itd.)

Masa kombinacji tutaj wychodzi, nie przeczę, że to co piszesz to prawda obiektywna - bo też znam takie przykłady, gdzie racjonalnie patrząc praca kobiety byłaby realna(dzieci) i to rozwiązanie byłoby racjonalne dla rodziny i tyrającego męża, który ledwo wyrabia... ale w tej sytuacji mąż nic nie zarzuca żonie bo ją kocha i podjął się zobowiązania wg. żony i dzieci i robi wszystko by ich utrzymać na odpowiednim poziomie. Ergo.. podjął się takiej a nie innej roli i ją pełni.. mimo, że nie zawsze się zgadza z zakresem praw i obowiązków z niej płynącej.


Inna sytuacja to marginalizacja kobiety. Poprzez brak kontaktów z pracą (długotrwale bezrobotne osoby utrwalają ten schemat - im dłużej bez pracy tym trudniej taką osobę zaktywizować). Kobieta nie ma kontaktów z ludźmi, rówieśnikami, pracą i inną formą aktywności społecznej i sama sobie gotuje los spychania na manowce swojej osoby. Jest na marginesie społecznym poza systemem i to ciężka sprawa dla niej by wrócić do obiegu... Nie wliczam tutaj czysto psychologicznych zagrywek typu: osobowość intrawertyczna itd.
_________________
www.NAUKOWE.iNFO - Stowarzyszenie na rzecz rozwoju i propagowania młodej nauki! www.SOCJOLOGIA.org
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    socjologia.pl Strona Główna -> Obok socjologii ale w związku Wszystkie czasy w strefie
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Forums ©
projekt: © 2004 Legion