Czy zdarza ci sie być nieszczerym (kłamać, udawać) w stosunku do innych (lub siebie samego)?
Czasami tak
35%
[ 6 ]
Kłamię tylko w dobrej wierze (by nie ranić)
11%
[ 2 ]
Kłamię tylko gdy od kłamstwa dużo zależy (dla korzyści)
17%
[ 3 ]
Tak, jestem kłamcą
23%
[ 4 ]
Raczej nie
5%
[ 1 ]
Nie, nigdy nie kłamię (nie udaję)
5%
[ 1 ]
jeżeli żadne z powyższych (bo np ankieta jest bez sensu) to wypowiedz się w poście
0%
[ 0 ]
Wszystkich Głosów : 17
Autor
Wiadomość
Tomek Site Admin
Dołączył: Feb 26, 2007 Posty: 1815 Skąd: \___/
Wysłany: Wto Sty 15, 2008 10:43 pm Temat postu:
Zagadzam się z tym, że osoby nie potrafiące "kłamać" w świcie społecznym mogą być skazane na "banicję" - niepotrafienie się odnaleść w normalnym (zakłamanym) świecie, zwątpienie w idealne wartości, sprzeciw wobec obłudy, odizolowanie (wykluczenie).
Kłamstwo jest wszechobecne, używane nieświadomie niemal przez całe życie i świadomie zazwyczaj czasami. Lekarstwo na życie wśród ludzi (stosując sie do obowiazujacych kanonów) będąc egoistą (Moja nieokiełznana wolność). _________________
Minhoi - to, że "prawda obiektywna" nie istnieje mamy już ustalone.
Możesz mi wierzyć lub nie, ale ja też, (bo myślę, że i Ty również) zagłębiam się w literaturę społeczną. Nigdzie natomiast nie znalazłem przykładów czy też dowodów na to, iż kłamstwo może prowadzić do czegoś twórczego. Że na jego podwalinach może powstać coś, co przeciętny człowiek, naukowiec, czy też historia mogłaby określić jako "coś dobrego". Wprost przeciwnie. Znajduje mnóstwo przykładów, że jest dokładnie odwrotnie.
Pamiętaj, że kłamstwo to nie tylko przekazywanie informacji nie zgodnych z prawdą - to także wszystko to, co wiąże się z: nie dopowiadaniem, nie precyzowaniem, czy też nie przekazywaniem całej prawdy. Kojarzysz przysięgę, jaką składa się w sądzie przed rozpoczęciem zeznań na amerykańskich filmach?
I doprawdy to, że kłamstwo odgrywa bardzo dużą rolę w życiu społecznym, a więc i w życiu każdego z nas, nie stanowi powodu, aby udzielać mu cichego czy głośnego przyzwolenia.
A jeśli natomiast manifestacja szczerości ma doprowadzić do wykluczenia z grupy społecznej, grona przyjaciół, związku, itp. to wierz mi lub nie, czas pokaże, że tak naprawdę nigdy w tej grupie nie powinniśmy się znaleźć, a jej opuszczenie (nawet poprzez wykluczenie) okaże się z czasem zbawienne.
Uważam natomiast, iż wiele osób szuka dziś akceptacji czy też właśnie przyzwolenia, co do sposobu w jaki żyją. Przyzwolenia na swoje kłamstwa, na swoje niedopowiedzenia, czy też na przymykanie oczu o i to zarówno w życiu zawodowym jak i (o zgrozo!!) osobistym.
W związku z upadkiem jako takiej moralności w świecie współczesnym kłamstwo jest wszechobecne i panujące, co nie znaczy, że kłamstwo jest dobre, bo dobre nie jest. _________________
Dołączył: Jan 13, 2008 Posty: 53 Skąd: Globalna wioska, zachodnia Polska
Wysłany: Sro Sty 16, 2008 9:29 am Temat postu:
Wielki ukłon w stronę Inblu i Socjopata, Wasza postawa i poglądy przywracają wiarę w istnienie w zepsutym świecie moralności i ideałów
Zgadzam się w pełni z wymienionymi przedmówcami!
Inblu - ponieważ osobiście Cię poznałam w danych okolicznościach, nie potrafię się odnieść do tego co piszesz na sposób komentarza obiektywnego.
Socjo:
Cytat:
W związku z upadkiem jako takiej moralności w świecie współczesnym kłamstwo jest wszechobecne i panujące, co nie znaczy, że kłamstwo jest dobre, bo dobre nie jest
Podpisuję się pod tym obiema rękoma....
A co do zepsutego świata moralności... moralność.......
odgrywane role w zyciu sa nieuniknione(jedna osoba bedzie matka, córką, studentką, pracownikiem) i moze niesc za soba wiele zgrzytów tzn człowiek czuje sie zagubiony gdy kazda z grup wymaga od niego czegos innego. słabi ludzie zakładają wtedy maskę. łatwo rozpoznac jaki sposób zachowania jest pożadany w danej grupie i oni sie podpasowuja.
nie w kazdej grupie bedziemy czuc sie dobrze. to normalne. ale kto nam kaze w niej przebywac? wazna jest wiernosc swoim wartosciom ale bez przesady...podejmowanie decyzji w zdrowych grupach powinno sie opierac na zasadzie kompromisu. tylko konieczna jest szczerosc. potem tłumione uczucia wzbierają na sile i przez milczenie rodzi sie zal albocos.
kłamstwo dla polityków, korporacji, mediów, jest konieczne bo oni maja w głowie tylko zysk. a jesli twierdzisz, ze zycie na tym swiecie bez kłamstwa jest niemozliwe to oznacza, ze zgadzasz sie na żałosny system wartosci jakim kierują sie ludzie, których krytykujesz.
przyszlismy na swiat, w którym juz ustalono zasady gry co nie oznacza ze my musimy byc pionkami w tej grze. prawda to długa i trudna droga ale stajesz sie silny. oczywiscie sama sobie mam w tej kwestii wiele do zarzucenia ale pracuje nad tym.
"kłamstwo jest jedyna ucieczka słabych" (stendhal)
"kłamstwo zdąży obiec pół świata zanim prawda założy buty"(j.callaghan)
Ja tu widzę lekki bałagan w terminologii, bo za kłamstwo uznaje się tutaj stwierdzenia niezgodne z rzeczywistością, niedopowiedzenie, nie mówienie wszystkiego, odgrywanie ról społecznych itd.
Dla mnie kłastwo jest po prostu świadomą próbą wprowadzenie kogoś w błąd dla osiągnięcia określonego efektu, dlatego nie mogę się zgodzić z tym
Cytat:
Kłamstwo jest wszechobecne, używane nieświadomie "socjopat"
Nie można kłamać nieświadomie.
Również sprzeciwiam się jednoznacznemu uznawaniu kłamstwa za sprzeczne z zasadami etycznymi. Osoba kłamiąca ma różne intencje i różne są efekty kłamstwa. Więc ja bym tego z góry nie potępiał.
Nie zgadzam się równiż z wypowiedzią
Cytat:
W związku z upadkiem jako takiej moralności w świecie współczesnym kłamstwo jest wszechobecne i panujące, co nie znaczy, że kłamstwo jest dobre, bo dobre nie jest."socjopat"
Może żyjemy w czasach gdzie wartości od wieków uznawane za trwałe ulegają zmurszeniu, a raczej nie są już tak stabilne i niepodważalne, natomiast nie sądzę, żeby jakoś było więcej kłamstwa niż kiedyś. Kiedyś też mieliśmy politykę, intrygi, kłamstwa, walkę o władzę itd. itp tylko nie było prasy i telewizji i nas nie było, więc może się wydawać, że było lepiej. Wystarczy poczytać jakiś podręcznik do historii i widać, że nie było różowo.
Generalnie ocenianie kłamstwa z punktu widzenia etyczności moim zdaniem nie wnosi wiele. Wiadomo, że uznaje się je za nieetyczne. Warto przyjrzeć się zjawisku. Ja osobiście lubię podejście ewolucyjne. Jeśli taka umiejętność jak kłamstwo istnieje to musi być przydatna. Osobiście uważam, że ktoś kto non-stop kłamie jest tak samo społecznie zaburzony jak ktoś kto nie kłamie wcale. Zdrowa równowaga leży pomiędzy skrajnościami, moim zdaniem raczej bliżej nie kłamania.
Poza tym z tym kłamaniem chyba nie jest tak źle, bo jakby tak było, to byśmy się bali kupować cokolwiek przez internet, nie wierzylibyśmy, że jak pani w sklepie bierze od nas 10 zł i ma nam wydać 6 zł, to że to zrobi i parę innych rzeczy.
Za to wobraźcie sobie, że jesteście na rodzinnym obiedzie (jutro mnie to czeka w ramach świąt) i babcia Was pyta jak Wam smakuje zupa, a Wam niesmakuje - co odpowiadacie?
Gratuluję tym, którzy przy całej rodzinie mówią babci w twarz, że zupa jest nie smaczna :D
No właśnie. Ja nie chciałbym się odnosić konkretnie do Twojego przypadku. Nie wiem z resztą jakie tu reguły na forum obowiązują, ale generalnie nie chcę takiego zachowania oceniać.
Uogólniając natomiast zadam pytanie czy w takiej sytuacji nie kłamanie ma jakieś korzyści? Czy jest przystosowawczy? Nawet bym zapytał czy jest etyczne chociażby z punktu widzenia dobra babci i czy gdyby wszyscy w takiej sytuacji kłamali lub wszyscy mówili prawdę to czy byłoby lepiej lub gorzej na świecie?
No właśnie. Ja nie chciałbym się odnosić konkretnie do Twojego przypadku.
Ale to własnie tak jest jak piszesz! Próba przeciwstawienia się i zachowania niezgodnego z oczekiwaniami innych może się skończyć kiepsko, więc zazwyczaj kłamiemy (ładniej mówiąc mówimy to co inni chcą usłyszeć..), nawet dla świętego spokoju.
Niegdyś pisałam gdzieś tu na forum o różnicy pomiędzy byciem "szczerym" a mówieniem wszystkiego co ślina na język przyniesie. To nie jest to samo. Taka deklaracja "szczerości" wiążąca się z mówieniem tego co sie myśli bez względu na skutki czy uczucia odbiorcy, jest fałszywa. A prawda jest bardzo subiektywna, to co dla mnie jest podłogą dla innego może być sufitem.
Wszystkie czasy w strefie Idź do strony Poprzedni1, 2
Strona 2 z 2
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach